Z punktu widzenia Hayley:
Virginia stała przez chwilę, pogrążona w myślach. Jej głos drżał, gdy raz za razem przepraszała. "Michelle, to nie było moją intencją.
"Po prostu czuję, że tak wiele ci zawdzięczam... Chcę dać ci wszystko, co w mojej mocy. Przysięgam, nie robię tego dla siebie... To wszystko dla ciebie."
Mówiła nieskładnie, a słowa wylewały się z niej w szalonym pędzie. Zdawała się cofać






