Punkt widzenia Hayley:
– To wszystko na ten moment. – Ledwie skończyłam mówić, zauważyłam, jak twarz Benjamina natychmiast mrocznieje.
Wyglądał na wściekłego, a jego głos był lodowaty, gdy rzucił jedno jedyne zdanie.
– Nie jestem tak tchórzliwy, jak ci się wydaje.
Po czym bez słowa wyszedł z pokoju, zatrzaskując drzwi tak mocno, że z głośnym hukiem uderzyły o ścianę.
Zamrugałam, wpatrując się w ki






