– Dlaczego to ty? – Głos Odessy ociekał zaskoczeniem.
Po chwili prychnęła. – Naprawdę wychowałam dobrego syna, co? Przez jakąś kobietę nie chce nawet rozmawiać z własną matką!
– Benjamin to rzeczywiście dobry człowiek – odpowiedziałam lodowato. – Ale jeśli masz o nim tak złe mniemanie, to po co w ogóle dzwonisz?
– Ponieważ w głębi duszy wiesz, że Benjamin jest zbyt dobry, by być dla ciebie surowym






