Punkt widzenia Braydena:
Hayley nie poświęciła dużo czasu na leczenie Vivian.
Zastanawiałem się, czy celowo sobie ze mną pogrywa.
Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, wbiegłem do pokoju, by sprawdzić, co z Vivian.
Leżała nieruchomo na łóżku, tak spokojnie, że z progu wyglądała na martwą.
Uderzyła we mnie fala paniki, a w piersi poczułem ścisk.
– Vivian? – zawołałem z wahaniem, podchodząc bliżej.
Ni






