Punkt widzenia Hayley:
Rozluźniłam się dopiero na widok Samsona, który szedł na czele tej grupy.
– Królu Alfo – przywitał go Frederick z pełnym szacunku ukłonem. – Co cię tu sprowadza?
– Chciałem sprawdzić, jak wygląda sytuacja – odparł Samson, po czym w końcu przeniósł na mnie swoją uwagę.
Wyraz jego twarzy od razu złagodniał. Podchodząc bliżej, zapytał łagodnie: – Dlaczego tu jesteś?
Zmrużyłam o






