Punkt widzenia Hayley:
– Kim on jest? – Xavier z pogardą uniósł brew, spoglądając najpierw na Benjamina, a potem na mnie.
– Moim narzeczonym – odparłam bez cienia wahania.
Xavier zmrużył oczy, posyłając Benjaminowi spojrzenie pełne ukrytych znaczeń.
Następnie odwrócił wzrok, a jego głos nagle zyskał chłodny dystans. – Jeśli chcesz ze mną porozmawiać, musisz najpierw przejść na moją stronę.
Spojrza






