Perspektywa Hayley:
– Henry, czy ty go nie pilnowałeś?! – zapytałam gorączkowo, łapiąc Henry'ego za ramię.
– Ja... Ja byłem z tobą przez cały czas! Odbiegł zbyt daleko pod postacią wilka, nie nadążałem za nim! – Henry westchnął bezradnie.
Pokręciłam głową. – To niemożliwe. Claudio jest moim człowiekiem; Xavier zbyt dobrze zna nasze ruchy. Jego ludzie by zauważyli, gdyby brakowało nam jednego z nas






