Punkt widzenia Hayley:
Powstrzymałam w sobie chęć wybuchu. – To tylko zwykły, stary głaz, a nie jakiś rzadki klejnot. Dlaczego o niego ze mną walczysz?
Truman posłał mi słaby uśmiech. – Skoro tak jest, panno Carson, to dlaczego pani ze mną o niego walczy?
Zacisnęłam zęby i powiedziałam niezadowolona: – Nie jestem ci winna żadnych wyjaśnień. Albo co... czy te wszystkie rzeczy, które mi wcześniej pr






