Punkt widzenia Hayley:
– Dostawa potwierdzona, panie Byrd – powiedziała, unosząc w jego kierunku brew.
Humbert wyglądał, jakby nie mógł uwierzyć w to, co się właśnie działo. Zamarł w bezruchu, z ustami otwartymi w szoku.
Westchnęłam i pstryknęłam palcami tuż przed jego twarzą. – Pobudka, panie Byrd. To nie jest sen. Jeśli go pan teraz nie weźmie, to mogę po prostu sobie pójść z tym klejnotem.
To w






