Hayley's POV:
– „Jesteś obrzydliwy!” – warknęłam na niego wściekła.
Truman zamilkł na kilka sekund, po czym powoli odwrócił się w moją stronę.
– „Panno Carson, właśnie pani pomogłem. Czy to nie odrobinę niewdzięczne?”
– „Nigdy o to nie prosiłam” – odparłam chłodno z mrocznym wyrazem twarzy.
Prawda była taka, że miałam wszystko pod kontrolą. Sama poradziłabym sobie z tym człowiekiem. Truman wtargną






