Punkt widzenia Hayley:
Ku mojemu zaskoczeniu Truman nie oddał ciosu — jego wilcze oczy nawet nie błysnęły, by zademonstrować dominację.
Pod naporem moich uderzeń wciąż zataczał się do tyłu, a jednym ostatecznym kopnięciem w klatkę piersiową posłałam go w powietrze, tak że wyleciał przez frontowe drzwi restauracji.
Już miałam rzucić się za nim, żeby dać mu prawdziwą nauczkę, gdy nagle wpadła Melody






