Perspektywa Hayley:
Odwróciłam się, a moje wilcze oczy płonęły frustracją, gdy warknęłam: – "Truman, uratowałam ci życie! A ty teraz zakłócasz mój sen? Myślisz, że taka Omega jak ja nie odważyłaby się cię zabić?"
Stał ze skrzyżowanymi ramionami, nawet nie drgnąwszy. – "Nawet gdybyś się odważyła, i tak bym tu został."
Potem spoważniał. – "Zostaję tylko po to, żeby upewnić się, że możesz odpocząć. J






