Z perspektywy Hayley:
"Nie mogę teraz odejść. Ellie, proszę, otwórz drzwi" – powiedziałam.
"Okej". Dopiero wtedy Ellie trochę się uspokoiła i pospieszyła, by je otworzyć.
W sekundzie, gdy drzwi się otworzyły – zanim w ogóle kogokolwiek zobaczyłam – mój wilk, Hera, zareagowała i napięła się z powodu tego znajomego zapachu.
W mojej piersi narosło złe przeczucie.
Z tyłu dobiegł znajomy męski głos. "P






