Perspektywa Hayley:
Po krótkiej ciszy mój sarkastyczny śmiech odbił się echem w całym holu.
Spojrzałam chłodno na wszystkich zgromadzonych i warknęłam: „W porządku. Świetnie. Przysięgłam sobie, że nigdy więcej nie pozwolę nikomu sobą pomiatać. Każda zniewaga, którą dziś we mnie rzuciliście? Odpłacę wam za nią dziesięciokrotnie!”
Rzuciłam list pożegnalny na podłogę i wybiegłam.
Skierowałam się do o






