Z punktu widzenia Hayley:
„Nie,” powiedziała.
Słyszałam w jej tonie próbę, więc odpowiedziałam spokojnie: „Johnny nie potrzebuje, abym to dla niego robiła. A ty sama przed chwilą to widziałaś – nawet by mi nie pozwolił, gdybym spróbowała”.
„Więc po prostu próbujesz mi się podlizać?”
Twarz Camilli stała się zimna. Jej wilcze oczy wyostrzyły się, gdy wpatrywała się prosto we mnie. „Skoro jesteśmy ty






