Późno w nocy.
W pokoju VIP w klubie na przedmieściach, grupa gości wesoło rozmawiała, kiedy przybyła Freya.
Gdy tylko usiadła, wypiła duszkiem trzy kieliszki w ramach przeprosin.
Taka ilość alkoholu to dla Freyi było nic. Nawet dziesięciokrotnie większa ilość nie zdołałaby jej upić.
Ale po wypiciu drugiego toastu z kimś przy stole, jej wzrok zaczął się zamazywać.
Zamrugała, próbując rozjaśnić umys






