W mgnieniu oka Freya była przemoczona od stóp do głów. Wyglądała jak prawdziwe nieszczęście.
„Jasny gwint!” Freya zadrżała, warcząc przez zaciśnięte zęby.
„Podoba się?!” Celine rzuciła wiadro na podłogę z samozadowoleniem. „To dopiero początek. Dopóki żyję, będę z tobą walczyć do samego końca, do reszty moich dni!
„Chodźcie, dziewczyny! Idziemy na zakupy!”
Po rzuceniu tej groźby, Celine odeszła ze






