„Agnes, wytrzymaj jeszcze trochę. Tatuś cię stamtąd wyciągnie” – pomyślał Artur. Jego umysł wypełniały fantazje pełne nadziei, a na twarzy naturalnie rozkwitł pewny siebie uśmiech.
W końcu nikt nie mógł się oprzeć mamonie. Pomyślał, że Giovani, ten człowiek o sercu z lodu, musiał wtrącić Agnes do aresztu, bo zrobiła scenę na przyjęciu urodzinowym Lindsey, upokarzając rodzinę Campbellów i wywołując






