– Przepraszam, chyba wsiadłam do nie tego samochodu – powiedziała Lucy przepraszająco, choć wcale nie zamierzała wysiadać.
Turner uniósł brew. Gdyby nie identyfikator na szyi Lucy, pomyślałby, że próbuje zwrócić na siebie uwagę jakąś sztuczką.
Z figlarnym uśmieszkiem na ustach Turner droczył się: – Wsiadłaś do nie tego samochodu, co? To dlaczego nie wysiadasz?
Lucy nerwowo przygryzła wargę. – Pros






