Scena była niemal identyczna z jej przeszłością. Po raz kolejny Agnieszka próbowała zrzucić winę na nią. Ale tym razem u boku Agnieszki nie stał Artur – tylko Harry.
Pierś Kamili ścisnęła się, gdy wściekle spojrzała na Harry’ego. „Wcześniej wysłał mnie do więzienia fałszywymi zeznaniami – ślepo wierząc w kłamstwa Agnieszki. Zobaczymy, jak teraz się wykręci, skoro na własne oczy widział jej przestę






