Zanim Camila zdała sobie sprawę, co się dzieje, już płonęła gniewem i upokorzeniem.
Walczyła ze wszystkich sił, odpychając Williama obiema rękami, ale on tylko mocniej ją obejmował, jakby próbował wtopić ją w siebie.
Czując się osaczoną, furia i poczucie hańby Camili osiągnęły punkt kulminacyjny. Bez wahania mocno ugryzła Williama w usta.
William skrzywił się z bólu i puścił ją. Krew spływała mu z






