"Czy jesteś pewna, że tego nie zrobię?" Ayana stała niezachwianie, gotowa wrzasnąć na całe gardło, aby strażnicy przyszli, jeśli Alexander nie zniknie sprzed jej oczu. I mimo że Alexander groził jej, stojąc tak blisko, nie drgnęła nawet o cal. "Będziesz tego żałować."
"Ayano…" westchnął Alexander. "Powinnaś wiedzieć, że to ja tu rządzę. Nie masz nade mną władzy i nie podoba mi się, kiedy stawiasz






