– Zrobiła to? – zapytał Dageus, stojąc obok swego bety i patrząc na to, co Claire właśnie robiła. Wiedźma wydawała się być pochłonięta tym, co robiła.
Alarick pokręcił głową.
– Jeszcze nie wiemy – odparł rzeczowym tonem. To było takie nagłe, kiedy Claire znowu zapragnęła iść do tej tajemniczej, zielonej bariery mgły.
– Hm – mruknął Dageus. Jego wzrok był utkwiony w zielonej mgle przed nim i w ty






