Kiedy wrócili, smok wciąż tkwił w tej samej pozycji, w jakiej go zostawili wcześniej – to groteskowe stworzenie z brzydką głową zanurzoną w wodzie jeziora na tym opustoszałym miejscu.
Aż dziwne, jak długo to stworzenie potrafiło tkwić w bezruchu. Dageus myślał, że smok dawno odleciał w inne rejony, co dowodziłoby, że błędem było zostawianie go samego.
Jednak coś w nim wierzyło, że smok zostanie i






