"Dotrzemy za jakieś trzy godziny. Powinnaś odpocząć, nie chcę, żeby coś się stało dziecku." Aleksander otworzył oczy i spojrzał surowo na Annę, jakby to było ostrzeżenie. "Powinnaś wiedzieć, że jeśli coś złego stanie się dziecku, obwinię ciebie. Zrozumiano?"
Anna wydęła usta i położyła dłoń na brzuchu, delikatnie go głaszcząc. "Nie musisz się martwić. Dopóki mnie nie wkurzysz, wszystko będzie dob






