– Już czas, Yaro – rzekł Alexander oschle, trzymając dziecko w ramionach. – Czas, abyś poznała swojego przeznaczonego, nie czujesz podekscytowania?
Dziecko zagulgotało i spojrzało na twarz Alexandra, wyciągając pulchne rączki, by dotknąć jego policzka, a potem rozpłakało się.
Yara poczuła, jak jej serce ściska się na widok płaczącego dziecka. Zerwała się natychmiast z łóżka, by do niego podejść, a






