Kiedy Alaryk wszedł do namiotu, jego twarz była popielata, szczęka zaciśnięta, a w tej chwili był daleki od zadowolenia.
Wyglądało to tak, jakby jeden błąd mógł spowodować, że wybuchnie wściekłością tu i teraz. Był naprawdę zdenerwowany i emanowało to z niego bardzo wyraźnie.
Nikt nie odważyłby się odezwać do bety.
– Musimy dotrzeć do Północnych Ziem, zanim mroczni żołnierze przejmą kontrolę nad c






