– No dobrze, chcę, żebyś stanął pośrodku ognia – rozkazał Alexander Collinowi, wskazując na kolejny etap rytuału i spoglądając przez ramię. – Wejdź i stój pośrodku ognia, aż powiem, że skończone.
To była część, w której Collin zaczął być sceptyczny, mimo że Alexander zapewniał go, że to dla niego bezpieczne i ogień mu nie zaszkodzi. Jednak dopóki żył, nikt nie był w stanie przeżyć w ogniu. Zawsze






