– Nie chcę nigdzie jechać – powiedziała Lyra, padając z powrotem na łóżko i naciągając koc na twarz, by ochronić oczy przed ostrym, porannym słońcem.
Collin wiedział, że Lyra coś kombinuje i tak naprawdę chce im obojgu napsuć nerwów, mówiąc takie rzeczy. Jak mogła, nagle, odmówić spotkania z ludźmi, którzy mogliby pomóc jej zdobyć poparcie króla Dageusa?
To była ich jedyna szansa na walkę z mroc






