Yara wskazała na zarys lądu, który wydawał się tak odległy, ale miał kształt wyspy. "Czy to Martwa Wyspa?" Przechyliła głowę i spojrzała na wyraz twarzy Dageusa, a król skinął głową i otulił ją ciepłym kocem na brązową pelerynę, którą miała na sobie.
"Tak, to Martwa Wyspa," powiedział cicho. Jego twarz była pozbawiona emocji, ale jego oczy mówiły co innego.
Król rozważał, co powinni zrobić dalej






