– Wiem… Wiem… – wyszeptała Lyra pomiędzy szlochami i oparła głowę o jego pierś, płacząc niepohamowanie, jednocześnie go obejmując.
W tym momencie Lyra nie wiedziała już, z jakiego powodu płacze. Czy dlatego, że straciła Kaziego? Czy dlatego, że poczuła ulgę, ponieważ w końcu się go pozbyła? A może dlatego, że Collin spełnił jej oczekiwania i pojawił się, żeby jej pomóc? A może z powodu bólu, któr






