Lyra czuła się okropnie, mając takie odczucia, albo widząc, jak Collin dobrze sobie radzi z jej uszczypliwymi uwagami na temat jego nowo znalezionej partnerki.
Zazwyczaj Collin przychodził do jej pokoju, by sprawdzić, jak się czuje, a potem trochę z nią porozmawiać, aż zasnęła, bez względu na to, jak bardzo była dla niego niegrzeczna i bez względu na to, co mówiła, żeby go zniechęcić do odwiedzin






