– Król Dageus cię szuka – powiedział Cameron, gdy Collin podszedł i zabrał mu linę z ręki, zanim ten zrujnowałby powóz swoim nędznym sposobem wiązania. Myślami był gdzie indziej i było to aż nazbyt oczywiste. Nawet nie próbował tego ukryć.
– O co chodzi? – Collin otrząsnął się i spojrzał na Camerona w oszołomieniu.
– Nie wiem. – Wzruszył ramionami. – Podobno to ważne. – Strażnik, który mu to prz






