Jej wyraz twarzy stał się lodowaty. – Co masz na myśli? Umówiliśmy się, kiedy zawieraliśmy umowę. Dałam ci półtora miliona dolarów, a ty miałeś opuścić kraj i nigdy nie wracać.
Głos Olivii był cichy, ale gniew pod nim ledwo powstrzymywany.
– Wróciłem – powiedział.
– C-co? – głos Olivii podniósł się niekontrolowanie.
"Wrócił? I kontaktuje się ze mną? Nawet idiota widzi, do czego to zmierza" – pomyś






