– Nienawidzę cię – wymamrotała Ella, wyraźnie wyczerpana. Nawet w snach narzekała na Lorenza.
Uśmiech zadrgał w kąciku ust Lorenza. Wyciągnął rękę i czule uszczypnął Ellę w policzek.
Ella zmarszczyła się przez sen, zirytowana zakłóceniem, a potem odwróciła się i wtuliła w ramię Lorenza, znajdując wygodne miejsce do dalszego snu.
Zadzwonił telefon Lorenza – dzwoniła Sofia. Spojrzał na numer, a pote






