Gdy tylko Sebastian usłyszał tę wiadomość, pospieszył z powrotem do rezydencji Giovannich tak szybko, jak tylko mógł. Wchodząc do pokoju, usłyszał brzęczenie telefonu Stephanie na szafce nocnej. Spała mocnym snem.
Podszedł i podniósł telefon, a jego kroki były ledwo słyszalne. Chwyciwszy za telefon, szybko wyszedł z pokoju, bojąc się ją obudzić.
W drodze do domu usłyszał, jak jego matka mówiła prz






