Ponieważ Dan odurzył Sofię, Richard nie tylko został – poszedł na całość i doszczętnie zniszczył jego zamek.
Kiedy Dan zszedł z Czarnego Ciernia i usłyszał te wieści, jego twarz posępniała.
Carro mruknął: „Pan Casalini posunął się za daleko. W końcu panna Giovanni kiedyś…”
„Dość,” powiedział Dan, natychmiast zirytowany wzmianką o dawnych uczuciach Sofii do niego.
Wtedy była cała dla niego. Jednak






