Usiadłam u jego boku i oplotłam ramiona wokół jego szyi, uśmiechając się. "Wcale nie jestem niemądra!"
Przecież przed chwilą zmierzyłam się z właścicielem kawiarni.
Słysząc to, Dixon wziął głęboki oddech, jakby przygotowywał się do zadania jakiegoś pytania. Nagle jego wyraz twarzy spoważniał. "Spotkałaś się z Lance'em?"
Byłam dość zaskoczona. "Skąd wiedziałeś?"
"Pachniesz nim".
Dixon miał niezwykl






