Jego postawa sprawiła, że w głębi serca poczułam się dość wzruszona. Przypomniało mi to jednak również o moim niepokoju związanym ze stanem mojego zdrowia; natychmiast opuściłam kuchnię i wróciłam do pokoju, by wziąć leki na raka.
Miałam nadzieję, że mój stan wkrótce się poprawi.
Aby tak się stało, nie mogłam się na razie zbytnio denerwować.
Po zażyciu lekarstw, moje myśli powędrowały do Quincy. A






