W zamyśleniu potarłam podbródek i powiedziała: "Będę miała to na uwadze".
"Mhm, wypocznij dobrze".
Dixon mnie odprawił.
Uniosłam wzrok, by na niego spojrzeć, i zapytałam: "A ty?"
"Wciąż mam do załatwienia trochę niedokończonej pracy".
W obawie, że będę mu przeszkadzać, wstałam i wróciłam na górę. Długo leżałam w łóżku, ale bezsenność wzięła górę. Nawet po wielogodzinnym przewracaniu się z boku na






