Cóż to za bankiet, na którym obecność byłaby obowiązkowa?
Zmarszczyłam brwi i zapytałam: "Jaki bankiet?"
Asystent wyjaśnił: "Obchody osiemdziesiątych urodzin starszego pana Yale. Bankiet pierwotnie miał się odbyć za granicą, ale z powodu skandalu sprzed kilku dni akcje Korporacji Yale gwałtownie spadają i starszy pan Yale chce wykorzystać tę szansę na odbudowanie wizerunku, a także przeproszenie p






