"Caroline, potrzebuję nerki."
Taki był jej cel.
Brakowało jej nerki, więc przyjeżdżała, żeby mnie znaleźć.
Chciałam jej odmówić, ale nie potrafiłam wydusić z siebie tych słów.
A to dlatego, że nasza rodzina Shaw zabrała jedną z jej nerek.
Zakryłam usta i pozwoliłam łzom płynąć, nie wypowiadając ani słowa. Czysty głos Quincy był pozbawiony smutku czy radości. "Cierpię na niewydolność nerek i potrze






