Zachary nagle zapytał, czy chcę odwiedzić rodzinę Schicków.
Użył zdania: "Chcesz pojechać ze mną do rodziny Schicków?"
Przesiąknięte to było konotacjami romantycznej miłości.
Spojrzał na mnie zmrużonymi oczami: "Czyż nie byłaś bardzo zatroskana?"
Byłam oniemiała.
Miałabym odwiedzić rodzinę Schicków tylko dlatego, że się o nich martwiłam?
Oczywiście, chciałam tylko dowiedzieć się czegoś o rodzinie






