Nie rozumiałam, co Joshua miał na myśli, mówiąc o beztrosce. Czułam się sfrustrowana, więc nie odpisałam na jego wiadomość. Wkrótce potem wstałam i wróciłam do łóżka.
Poprzedniej nocy Zachary i ja długo kochaliśmy się w tym łóżku. Wciąż unosił się w nim jego zapach. Położyłam się i wkrótce zasnęłam. O czwartej nad ranem obudził mnie dźwięk grzmotu dobiegający z zewnątrz.
Później nie mogłam już zas






