Mój ojciec wyglądał na przerażonego. Tak jakbym zakłóciła ich spokojne życie. Zanim w ogóle zdążyłam przetrawić to, co powiedział, bezlitośnie wyrwał mnie z ramion matki.
Wypchnął mnie za drzwi. Trzymałam się jego ramienia, nie chcąc odejść, z żałością kręciłam głową i błagałam: – Tato, nie odganiaj mnie!
Ojciec nie chciał słuchać i zatwardził swoje serce, by mnie odesłać. Nie wiedząc, co począć,






