Deszcz w Tong City przybrał na sile, przesiąkając przez boki przewróconego samochodu i spadając na moje ciało. Własnym ciałem osłaniałam telefon. Miałam Zachary'emu tak wiele do powiedzenia o wszystkich żalach, które kryły się w moim sercu.
Jednak nie mogłam wydobyć z siebie słowa. Z wielkim trudem spojrzałam na mojego asystenta. Jego ciało było przemoczone, a twarz blada. Lodowata woda deszczowa






