Zacisnęłam usta i przestałam go o cokolwiek więcej pytać.
Zachary zapytał mnie: – Jesteś głodna?
Tego dnia wydawał się wyjątkowo łagodny.
– Wcale nie – odpowiedziałam spokojnie.
Był ciekawy. – Dlaczego przyjechałaś aż tutaj?
Słysząc to, zapytałam z niepokojem: – Czy muszę wybierać miejsce, w którym rozbijam samochód?
Spojrzał na mnie z mieszanymi uczuciami i w końcu po jakimś czasie odpowiedział.






