– Czy panna Shaw urządza panu sceny, panie Schick?
Dźwięk deszczu na zewnątrz był dość głośny, a głos asystenta Yaira był cichy, ale słyszałam go wyraźnie.
Co miał na myśli, mówiąc, że urządzam sceny z powodu Zachary'ego? Czyż to nie Zachary był dla mnie oziębły?
Głos Zachary'ego dobiegł z oddali. – Być może.
– Panie Schick, dziewczyny trzeba umieć udobruchać.
– Wścibski z ciebie typ – powiedział






