„Wiesz, kim jestem”.
Jej głos przypominał melodię mglistego deszczu. Był kojący, a zarazem ciepły. Jednak jej słowa były zimne.
Zaczęłam nienawidzić mojej biologicznej matki z głębi serca.
Nie rozumiałam, dlaczego skontaktowała się ze mną tak nagle. Prawdopodobnie nie stały za tym proste powody. Miałam w sercu mnóstwo pytań i tłumionego gniewu. Myślałam, że będę w stanie zapytać ją o wszystko wpro






