– Wcale na ciebie nie liczę.
– Jeśli nie liczysz na mnie, to na kogo?
Przerwał na chwilę, po czym zapytał: – Na swojego męża?
Zaprzeczyłam: – Nie mam męża.
– Zachary nie jest twoim mężem?
– Jeszcze nie wzięliśmy ślubu – wyjaśniłam.
Jego delikatna, urocza twarz była jedyną rzeczą, którą dostrzegałam pod nocnym niebem. Nagle zaparło mi dech w piersiach, dlatego szybko odwróciłam wzrok. Roześmiał się






